Przedszkole nr 73 przy ulicy Uśmiechu 5 w Lublinie serdecznie zaprasza przyszłe przedszkolaki wraz z rodzicami na zajęcia adaptacyjne w ramach działań „Klubu nowego przedszkolaka”.  Spotkania te mają na celu pomóc dzieciom i rodzicom w przekraczaniu progu przedszkolnego, a także w sprzyjaniu adaptacji w nowym środowisku.
Prosimy zabrać ze sobą obuwie zamienne oraz dobry humor !!!

Adaptacja polega na przystosowaniu się jednostki lub grupy do funkcjonowania w zmienionym środowisku społecznym. Proces ten dotyczy dzieci rozpoczynających edukację przedszkolną – głównie trzylatków. Dla przeważającej większości dzieci w tym wieku pójście do przedszkola jest pierwszym w życiu doświadczeniem bycia zostawionym przez rodziców w obcym miejscu, z nieznanymi osobami. Dlatego ostro protestują – płaczą, krzyczą. Proces adaptacji dziecka do nowego środowiska dotyczy całego organizmu, jednak największe znaczenie ma sfera fizjologiczno-biologiczna, emocjonalno–społeczna i poznawcza. Za całość procesów przebiegających w organizmie odpowiedzialny jest ośrodkowy układ nerwowy, który u trzylatka jest jeszcze słaby i delikatny. Dziecko nie radzi sobie z odbieraniem wielu różnorodnych bodźców, męczy je długi jednostajny wysiłek, nie potrafi też znosić ograniczeń. Natomiast w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu organizm małego dziecka zostaje poddany działaniu właśnie tych czynników. Dodatkowo następuje też zmiana w sposobie i stopniu zaspokajania elementarnych jego potrzeb.

Sfera fizyczna – samodzielność. Poziom rozwoju fizycznego i motorycznego trzylatka pozwala mu na wykonywanie czynności higienicznych i zaspokajanie potrzeb fizjologicznych z niewielką pomocą dorosłych, jednak umiejętności te nie są wystarczająco utrwalone. Zmiana środowiska może wywołać trudności w ich wykonywaniu. Dziecko nie zna warunków życia grupowego oraz sposobu zaspokajania swych potrzeb w nowej sytuacji, to z kolei może stać się przyczyną powstawania napięć i uczucia niepewności.

Sfera poznawcza. Trudnością w przystosowaniu się trzylatka do warunków przedszkolnych jest słaba znajomość  słownych określeń stosunków czasowych. Dziecko stopniowo poznaje upływ czasu na bazie własnej działalności, dlatego wyjaśnienia składane płaczącemu maluchowi, że „mama przyjdzie później” wcale go nie uspakajają. Trzylatek nie rozumie znaczenia słowa „później”, nie potrafi określić ile czasu musi upłynąć, aby nastąpiło to „później”. Czas jest  dla niego na razie czymś abstrakcyjnym, niemierzalnym, czymś poza zasięgiem jego możliwości poznawczych.

Sfera emocjonalna. Silna więź między matką a dzieckiem sprzyja rozwijaniu się szeregu potrzeb psychicznych, z których najważniejszą jest potrzeba bezpieczeństwa.  Jedynie dziecko czujące się  bezpieczne jest zdolne do uczenia się, do poznawania otaczającego świata, do działania. Odkrywanie nieznanego przynosi dziecku zadowolenie i satysfakcję. Natomiast niezaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa powoduje pojawienie się poczucia opuszczenia, braku miłości i akceptacji, a nawet zagrożenia czy lęku. Taki właśnie lęk przed rozstaniem z matką przeżywa dziecko przeniesione z dobrze znanego mu środowiska rodzinnego do obcej jeszcze grupy przedszkolnej.

 Proces adaptacyjny dzieci rozpoczynających edukację przedszkolną może im przynieść wiele korzystnych zmian. Należy jednak wesprzeć dziecko w tym działaniu poprzez rozważną współpracę dwóch – najważniejszych dla niego – środowisk wychowawczych, jakimi są dom rodzinny i przedszkole.

Aby ograniczyć do minimum stres dziecka, rodzice jako osoby najsilniej z nim związane, powinni stopniowo przygotowywać je na to ważne wydarzenie. Tak, by zmiana środowiska następowała możliwie łagodnie i była rozłożona w czasie, dając możliwość stopniowego „wrośnięcia” dziecku w nową społeczność.

Wychodząc naprzeciw obserwowanym corocznie stresom  nie tylko dzieci, ale także ich rodziców nasze przedszkole od kilkunastu już lat realizuje program adaptacji trzylatka pt. „Chcę chodzić do przedszkola”. Naszym celem jest zminimalizowanie i złagodzenie trudności adaptacyjnych dzieci nowoprzyjętych do placówki.

Aby wesprzeć Państwa i przybliżyć charakter zmian, które czekają dziecko, potrzebę działań wspierających przygotowaliśmy materiał psychologiczno-pedagogiczny pt.

 

Dzieci, które po raz pierwszy przekroczą progi naszego Przedszkola czekają duże i bardzo poważne zmiany. Nawet dorośli denerwują się wchodząc w nowe środowisko, idąc do nowej pracy, zmieniając miejsce zamieszkania.

Pamiętajmy, że to co nowe, trudne i nieznane nie zawsze jest złe.

Dajmy dzieciom i sobie szansę. Pamiętajmy, że dziecko ma prawo płakać, pozwólmy mu więc na to – wyraża ono tym swój smutek, rozładowuje napięcie, pokazuje swoją złość i chwilową niechęć.

Jeśli dziecko płacze mówmy, że będziemy tęsknić i że je kochamy
(wielkie magiczne słowo!)

Rodzicu!

  1. Z uśmiechem witaj wraz z dzieckiem każdy nowy dzień. Wstań wcześniej, nie popędzaj dziecka.

  2. Rano przychodź do Przedszkola wcześniej, nie na „ostatnią chwilę”, unikaj pośpiechu i nerwowych sytuacji. Wyprawa do Przedszkola powinna być raczej spacerem, a nie wyścigiem z czasem!

  3. Pozwalaj  dziecku zabrać do Przedszkola ulubioną przytulankę (podpisaną).

  4. Nie obiecuj swojemu dziecku nagród za pójście do Przedszkola, dziecka nie można przekupywać!

  5. Nie przeciągaj pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je, przytul, odprowadź do sali, życz miłej zabawy i przekaż pod opiekę personelowi Przedszkola.

  6. Nie ulegaj dziecku, nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko od Rodziców wymusić.

  7. Nie obiecuj dziecku, że odbierzesz je po śniadaniu skoro wiesz na pewno, że nie będziesz w stanie tego uczynić.

  8. Postaraj się stopniowo wydłużać pobyt dziecka w Przedszkolu.

  9. Jeżeli dziecko przy pożegnaniu płacze postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do Przedszkola drugi rodzic, ten, z którym rozstania są mniej bolesne.

  10. Kontroluj, co mówisz w obecności dziecka, zamiast „już” powiedz „teraz”.

  11. Nie wypowiadaj się negatywnie w obecności dziecka na temat sytuacji dotyczącej pobytu w Przedszkolu.

  12. Nie wymagaj od dziecka, by po przyjściu do domu natychmiast opowiadało o Przedszkolu, poczekaj, aż samo zacznie mówić.

  13. Nie pytaj, co i ile dziecko zjadło, ale z kim i w co się bawiło oraz jak spędziło czas.

  14. Chwal dziecko jak najczęściej, np. za pięknie wykonany rysunek w Przedszkolu, za powitanie z uśmiechniętą buzią (w czasie wychodzenia z Przedszkola).

  15. Pamiętaj: żegnaj i witaj swoje dziecko zawsze z uśmiechem! Nie płacz w obecności dziecka!

  16. Systematycznie kontaktuj się z nauczycielami, pytaj!

  17. Maluszki nie powinny przynosić do Przedszkola zabawek! Rodzicu, pamiętaj, maluszki nie potrafią się dzielić, unikajmy sytuacji powodujących stres (zagubienie zabawki, zepsucie itd.).

Adaptacja przebiega jednak w bardzo zróżnicowanym tempie, w indywidualny sposób, charakterystyczny dla każdego dziecka. Uzależnione jest to między innymi od predyspozycji psychicznych dziecka, jego doświadczeń społecznych i emocjonalnych w rodzinie, umiejętności oraz od podejścia dorosłych. Różne są też przejawy adaptacji dzieci do nowych warunków życia.

Podstawą procesu adaptacji jest przygotowanie dziecka w różnych sferach: emocje, samodzielność w zakresie samoobsługi. Pomogą w tym proste zabawy z dzieckiem w zakładanie ubranek, fartuszka, kapci, bucików. Ćwiczmy z dzieckiem sprzątanie zabawek, odkładanie przedmiotów na wyznaczone miejsca oraz samoobsługę higieniczną. Pamiętajmy, że trzeba dziecku dać szansę się wykazać! Takie zabawy i ćwiczenia wymagają od Rodziców spokoju, wyciszenia, a od dziecka ciągłych powtórek.

Pamiętajmy, dziecko samodzielne samoobsługowo jest pewniejsze w kontaktach z rówieśnikami oraz z dorosłymi. Takie dziecko osiąga małe sukcesy, które podbudowują Jego wiarę w siebie i swoje umiejętności. Uciecha z samodzielnych prostych osiągnięć jest bezcenna.

UWAGA:

Każde dziecko ma swój ustalony w domu rytm dnia. Ten rytm, do którego maluch jest przyzwyczajony ulegnie radykalnej przemianie. Przedszkolak musi się przyzwyczaić do nowych, zupełnie odmiennych warunków panujących w Przedszkolu. Usprawniajmy dzieci i pozwólmy na odrobinę samodzielności. Należy dać dziecku czas na adaptację.

Rodzicu, nie rezygnuj przy pierwszej nieudanej próbie, każdego dnia będzie lepiej!

Dzieci często są szybciej gotowe do Przedszkola niż ich Rodzice.

Bardzo ważna dla poczucia bezpieczeństwa dziecka jest  uczciwość i punktualność Rodzica.


Co można zrobić dla dziecka, aby ułatwić mu proces adaptacji:

  • otoczyć Je spokojem i miłością

  • ćwiczyć Jego samodzielność i trening higieniczny

  • rozwijać Jego sprawność ruchową

  • nie przeładowywać Go zajęciami dodatkowymi

  • nie straszyć Go Przedszkolem

  • pokazać Mu budynek Przedszkola i jego otoczenie.

WYPRAWKA

Wyprawkę do Przedszkola proponujemy zakupić przy aktywnym udziale dziecka. Niech przyszły przedszkolak sam sobie wybierze piżamkę, kapcie, woreczek na piżamkę i woreczek na dodatkowe ubranie. Pozwólcie Państwo dziecku oswoić się z tymi przedmiotami i zakupić je na tyle wcześniej, by zaczęło traktować je jak swoje.

Przypominamy, że wszystkie w/w elementy wyposażenia maluszka powinny być podpisane.

W woreczku dziecko powinno mieć zapasowe ubranko w razie zmoczenia czy zabrudzenia (proponujemy dwie zmiany).

Przypominamy, że dla lepszego samopoczucia dziecka warto zakupić proste, łatwe do zakładania ubranka.

Radzimy zrezygnować ze spodni zapinanych na zamek na rzecz spodenek dresowych, w których lepiej się bawić i figlować. Dziewczynki lubią spódniczki, pamiętajmy więc, że wygodniejsze są spódniczki szerokie niż dżinsowe, opięte, w których dziecko może mieć ograniczone ruchy.

Wszystkim Rodzicom życzymy spokojnej i szybkiej
adaptacji dzieci do warunków Przedszkola.

-Proszę pani! – mówi Maja- Jest tak głośno, że kawałek bębenka mi pęknęło!

Po chwili dodaje: -O! Przykleił się z powrotem.

Podczas rozmowy z mamą Wiktor stwierdził:

-Ty mamo i pani to jesteście takie same: –  Tylko wymagacie i wymagacie!

Gosia do pani: – Dlaczego ludzie nie mogą latać, tak normalnie?

– A co byś robiła, gdybyś umiała latać?

– To bym szybciej wszystko robiła – odpowiada dziewczynka.

Pani pyta Wiktorię: – Czy byłaś dzisiaj grzeczna?

– Nie, nie byłam. Ja zawsze jestem niegrzeczna – odpowiada dziecko.

– To od dzisiaj bądź grzeczna – wtrąca się do rozmowy Laura –

bo teraz być grzecznym jest modne.

– Mamo, my też w przedszkolu robimy recykling.

– Recykling?

– Tak, sprzątamy całą salę.

Podczas obiadu Mateusz stwierdza:

– Proszę Pani, ja te zupę lubię od dziecka.

– Pani, wiesz ile to kilka lat?

– Nie?!

Dziecko pokazuje kolejne palce. Przelicza je,

głoskując słowo KILKA. Wreszcie oznajmia:

– 5 lat!

Ola: „Jak będę miała imieniny, to cię zaproszę.”

Maja: „No dobra, a na wesele też mnie zaprosisz?”

W sali zepsuła się żaluzja. Pani Hania widząc to pyta się dzieci:

-Kto zepsuł żaluzje?

Cisza, milczenie i nagle słychać Stasia:

-O nie, nie! Mnie w to proszę nie mieszać!

Pani Ania do Ignasia: – Spójrz jakie mam zmarszczki, chyba będę stara.

– Nie martw się – pociesza chłopiec – nie będziesz stara,

ja ci kupię sukienkę – czerwoną.

– Proszę Pani – pyta Maja – dlaczego Hania ma długie włosy?

– Bo moja mama nie wie, gdzie jest fryzjer – odpowiada szybko Hania.

Weronika rozmawia z koleżanką:

– Ola, jak masz na imię?

– Ola – odpowiada dziewczynka.

Helena mówi do Hanki:

– Ale jesteś stara!

Hanka spogląda w lustro:- No przecież nie mam zmarszczek! Chyba, że tylko jedną?

Tomek, rano po wejściu do sali, podaje Pani list, nic nie mówiąc.

Oto treść listu: ” Proszę powiedzieć Mateuszowi, że nie odezwę się dzisiaj do niego dopóki nie przeprosi Piotrusia!”

Mateusz: – Pani Agatko!

Przyszedłem zgłosić, że Wiktor popsuł humor Tomkowi

Gosia do pani: – Dlaczego ludzie nie mogą latać, tak normalnie?

– A co byś robiła, gdybyś umiała latać?

– To bym szybciej wszystko robiła – odpowiada dziewczynka.

Staś do Igora: – Sorry, uderzyłem Cię?! – ale zanim Igor zdążył

odpowiedzieć Staś dodaje: – Bo według mnie to nie.

Korneliusz ugryzł się w rękę.

Pani pyta: – Czemu to zrobiłeś?

– Bo musiałem sprawdzić, czy mam zęby.

Myślałem, że nie mam – odpowiada chłopiec.

Tata Inki opowiada pani o zainteresowaniach córki zwierzętami,

a zwłaszcza końmi i stwierdza: – Inka chce zostać lekarzem.

Ale Inka, która przysłuchuje się rozmowie stanowczo zaprzecza:

– Nie chcę zostać lekarzem tylko koniarą!!!

Pani pyta Wiktorię: – Czy byłaś dzisiaj grzeczna?

– Nie, nie byłam. Ja zawsze jestem niegrzeczna – odpowiada dziecko.

– To od dzisiaj bądź grzeczna – wtrąca się do rozmowy Laura
– bo teraz być grzecznym jest modne.

Myśli Małgosi na podsumowanie zajeć

– Jakbyśmy nie jedli słodkich rzeczy i jedli tylko zdrowe to

byśmy długo żyli. Aż do umarnięcia.

– Proszę Pani, wie Pani gdzie mieszka moja babcia?

– Gdzie?

– Obok sąsiadki.

-A sąsiadka  gdzie?

– Niedaleko mojej babci.

– Proszę pani! – skarży się chłopiec – on mnie uderzył!

– Ale bardzo, bardzo delikatnie – broni się kolega.

– Proszę pani, a wie pani, dlaczego Mikołaj ma taki gruby brzuch?

– No nie…

– Bo je „Tik taki”!

Dzieci opowiadają o pierwszych oznakach wiosny.

Zuzia mówi: – Proszę panią, a ja kiedyś widziałam ptaka, który zrobił klucz…

Zuzia chodzi po sali i chwali się, że jak będzie wiosna, to mama jej kupi piekne kolczyki.

Usłyszał to Staś i woła: – Słyszałąś, pani, będzie wiosna!!!

Muszę mamie w domu to powiedzieć!

W czasie podróży  Jędruś bardzo źle znosił jazdę autokarem.

Po przyjeździe do Olsztyna chłopiec z błaganiem w oczach prosi  .

– Pani Reniu czy możemy z powrotem wrócić piechotą!

– Jaka jest dzisiaj pogoda? – pyta pani.

– Mówiła mama – szybko odpowiada Maciuś– będzie pochurmie (pochmurnie) dziś.

Dominika z Olą tulą się do siebie.

W pewnym momencie Dominika zbyt mocno ściska Olę:

– Aua, możesz przestać?

– Nie, bo mam w sobie miłość – szczerze odpowiada koleżanka.

– A wie pani dlaczego mnie tak długo nie było?!

Bo byłam chora i jeszcze pojechałam na wczasy.

Daleko, daleko, aż za Lidzbark.

– Martynka przygląda się w lusterku.

– A wie pani, że jedno ucho mama większe, a drugie mniejsze?

– O, zobacz ! Nie zauważyłam.

– No, bo jedno ucho mam po tacie, a drugie po mamie.

Podczas koncertu muzyków z Filharmonii Olsztyńskiej:

– Drogie dzieci, a czy wiecie, kto to kompozytor?

– Taki pan, który kompozytuje – woła Michał.

– Kubuś, podziel mi na sylaby słowo „helikopter”

– sa – mo – lot.

– Proszę pani, a mój dziadek łowi smażące ryby z ziemniaczkami.

– Proszę pani – mówi Dominka – paluszka wczoraj sobie obcięłam.

– Widzac zmartwiną minę pani, szybko dodaje:

– Ale to nic, odrośnie! (chodziło o paznokieć )

Po powrocie z podwórka Kuba stwierdza:

– Na podwórku było tak zimno, że aż się spociłem.

– Proszę pani, proszę pani, a pani wie,że mam radosnego kota?!

Pani Renia omyłkowo pyta się Maćka ( brata Bartka):

-Bartulku czy pomóc Ci ubrać rajstopki?

– Nie Bartulku, nie Bartulku tylko Maciulku! -oburza się chłopiec

Rozmowa dzieci:

-Na górze są plecy a na dole kręgosłup.
-Ja też mam plecy i kręgosłup.
-Tak? A gdzie? Przecież tam, gdzie pokazujesz to są plecy a gdzie kręgosłup?

-A pani o tym to z Internetu wie?-pyta dziecko.

Ale, o czym? –No, na przykład o 12 miesiącach?

Dzieci wracają z zamku. Po drodze spotykają panią Agnieszkę,
-Ja Tę kobietę skądś znam, tylko nie wiem skąd-odzywa

się Janek (słynący z mówienia dowcipów)

Zuzia nakłada rękawiczki „palczatki”.  Nie bardzo jej to wychodzi.

Po wielu próbach pyta:

– Dlaczego człowiek musi mieć tyle palców?

Marcel ma czerwony nos.

– Natalka mnie uderzyła.

– Natalko, czy Ty go uderzyłaś?

– Nie!

– Dobrze widziałem, jak Twoja stopa zbliżała się do mojej twarzy! – odpowiada chłopiec

Dzieci jedzą śniadanie. Marcel wierci się na swym krzesełku.

Pani Honorka zwraca mu uwagę- Marcel,  jedz!

– Królowo, Ty tu rządzisz!

Maluszki przyszły na rytmikę.

Pani Małgosia pyta się dzieci: – To co dzisiaj robimy?

– Rytmikujemy! – odpowiada Marek.

Pani Agatkę boli głowa. Zuzia komentuje:

– Mój Boże. Taka młoda kobieta i taka schorowana.

Zuzia bawi się w sklep. Podchodzi pani Honorka i pyta się, co mogłaby kupić.

– Krem przeciwzmarszczkowy.

– Ja? Zmarszczki?

Zuzia cicho: – Przecież widzę.

– A wiecie, że w szkole na lekcjach nie można rozmawiać? – informuje dzieci pani Małgosia.

-To jak będziemy się porozumiewać?! – zastanawia się Mateusz

Po chwili mówi: – Chyba alfabetem Moors’ea?

Pani zadaje pytanie dzieciom:

– Powiedzcie, co było pierwsze: jajko, czy kura?

Dzieci zastanawiają się. Jedni mówią, że kura, inni, że jajko.

– No dobrze- kontynuuje pani – a skąd się wzięło jajko?

– Ze sklepu! – woła Wojtek.

Michał mówi do mamy:

– Wiesz mamo, że krowa mówi literami?!

– Jak to?

– No -muuuu.

Natalka chodzi po sali. Przez dłuższy czas obserwuje dzieci.

W pewnym momencie mówi: – Nikt nie zauważył we mnie zmiany.

– A co mielibyśmy zauważyć? – pyta pani.

– Że się tak szybko meczę. – odpowiada Natalka.

Pani zważyła i zmierzyła dzieci. Po wyjściu z gabinetu Zuzia stwierdza:

– Więcej przyważyłam niż przyrosłam. Może jakaś dieta, czy cóś!?

Dzieci wycinaja kropelki wody. Jankowi  idzie to dość opornie.  Pani Agatka  proponuje więc:

– Janku, nie martw się, zaraz ci pomogę.

– A co, pali się !? – pyta chłopiec?

Pora obiadu. Pani Ewa pyta Julkę: – Dlaczego nie jesz?
Julka: – Mama mi nie pozwala.
P. Ew: Dlaczego? Jesteś uczulona na jakiś składnik?
Julka: -Nie, ale po kotlecie mam chorobę.
P. Ewa: -Jaka to choroba?
Julka: -Tracę pamięć.

Pani Agatka mówi do dzieci: -Bierzemy piżamki do prania.
Na to Maciuś: -A co, wy pralki tutaj nie macie?

Natalka bawi się w kąciku.
Nagle woła: -Ojej, noga weszła mi w szczebelki (osłonki na kaloryfer)!
Z drugiego końca sali odzywa się p. Tereska: -Chodź do mnie kochanie, pani ci pomoże.

Dzieci wychodzą na podwórko.
Grześ dostrzega panią Reginę, która pieli kwiaty w ogródku przedszkolnym.
Pyta panią Bogusię: -Czemu pani dyrektor coś robi?!

Dzieci uczą się kroić banana. Posługują się nożem i widelcem. Po kilku próbach trzymania prawidłowo sztućców pada uwaga Natalki:

– Szkoła przetrwania.

Kacper prosi panią Małgosię o rozłączenie dwóch klocków. Pani próbuje rozdzielić klocki, ale zadanie jest bardzo trudne.

Chłopiec nie wytrzymuje i mówi: -Dobra, już nie trzeba, jak ma się pani tak męczyć….

Arek przyniósł w Dniu Kobiet kwiatki dla wszystkich pań. Chodzi cierpliwie i wszystkim składa życzenia. W pewnym momencie mówi:
– Ciężkie jest to chodzenie po kobietach.

Maluchy wychodzą na próbę generalną przed występem na festynie. Kuba bawi się dalej w kąciku. Po chwili pyta się pani Agatki:
– Gdzie idziecie?
Na próbę odpowiedziała pani Agata.
Po namyśle Kuba odpowiada: -No dobra, to idę z Wami.

Mateusz rysuje dom wg instrukcji p. Małgosi
– Narysuj dom.
-Już rysuję.
– Narysuj dach.
-Mmm…
– Narysuj okna.
-Czy plastikowe mogą być?
– Pokoloruj ściany domu
– A w środku też? – docieka dziecko.

Starszaki przygotowały w tajemnicy „wesele”.
Natalka do pani Agaty:
–         Szkoda, że Pani jednak nie wiedziała o tym weselu! Przynajmniej by się Pani odpowiednio ubrała!

PRZEDSZKOLE BIERZE UDZIAŁ

      W NASTĘPUJĄCYCH PROGRAMACH I AKCJACH:

Lp.

Program

Sposób realizacji

Udział biorą

1.

CAŁA POLSKA

CZYTA

DZIECIOM”

czyta dzieciom

Codzienne głośne czytanie dzieciom

przez nauczycielki i zaproszonych

gości.

Akcja o zasięgu ogólnopolskim.

http://www.calapolskaczytadzieciom.pl/

Wszystkie grupy

 i chętni rodzice.

2.

GÓRA GROSZA”

Góra grosza

Zbieranie monet 1,2,5,10,20,50 groszowych na

zakładanie rodzinnych domów dziecka oraz

tworzenie programów terapeutycznych dla dzieci

pokrzywdzonych. Akcja o zasięgu ogólnopolskim

realizowana co roku w październiku.

Wszystkie grupy

 i chętni rodzice.

3.

SPRZĄTANIE

ZIEMI”

Sprzątanie ziemi

Sprzątanie najbliższej okolicy przedszkola.

Wszystkie grupy

4.

CZYSTE

POWIETRZE

WOKÓŁ NAS”

Czyste powietrze

Realizacja przedszkolnego programu

antynikotynowego organizowanego przy

współudziale Powiatowej Stacji Sanitarno-

Epidemiologicznej w Lublinie.

Grupa 5/6 latków i

chętni rodzice.

5.

AKADEMIA

AQUAFRESH”

aquafresh

Realizacja ogólnopolskiego programu edukacji

zdrowotnej dla przedszkolaków.

http://www.akademia-aquafresh.pl/

Wszystkie grupy.

6. 

,,MAMO, TATO

WOLĘ WODĘ !”

 wole wode

Pionierski projekt stworzony przez pedagogów, 

 psychologów i dietetyków dziecięcych oraz

 rodziców, którego celem jest wykształcenie u dzieci

 dobrych nawyków żywieniowych.

 

 

http://www.wolewode.pl

 

 

Bywa, że dziecko czegoś się boi lub czymś martwi, a Ty nie wiesz, jak mu pomóc. Prawdziwym ratunkiem okazuje się specjalnie skonstruowana bajka. Przedstawię kilka wskazówek, które ułatwią tworzenie bajek pomagających rozwiązać problemy Twojego dziecka. Siła tkwiąca w terapeutycznych bajkach bazuje na następujących przesłankach:

1. Moc wyobraźni

Od wieków wyobraźnia i wyobrażenia były istotnymi źródłami mądrości, uzdrawiającej siły dla kogoś, kto miał problemy. Należy pamiętać, że umiejętności wizualizacyjne i wyobrażeniowe człowieka są ogromne. Jest to jedna z cech, która różni gatunek ludzki od innych istot żywych. Wyobraźnia wpływa na naszą fizjologię (np. wyobrażając sobie cytrynę powodujemy, że następuje wydzielanie śliny i jej napływanie do ust) oraz reakcje emocjonalne (np. wyobrażenie sobie, że ktoś, kogo kochamy choruje, powoduje autentyczne pogrążenie się smutku z tego powodu). Moc wyobraźni jest ogromna, nie sposób jej przecenić. Czytaj dalej ->

Archiwa

Nasz Facebook